Jan Matejko i malarstwo historyczne.

Jan_matejko_i_malarstwo_historyczne
Wstęp

Malarstwo historyczne, rozwijające się na przestrzeni wieków w europie zachodniej, przeżywa rozkwit w okresie klasycyzmu, co widać w działalności takich twórców jak J. L. David, w romantyzmie E. Delacroix, czy w akademizmie P. Delaroche . Zjawiska pochodzące z zachodu, oraz ruchy narodowowyzwoleńcze dały impuls do zainteresowania się historyzmem i w krajach środkowo wschodniej europy. W Polsce kierunek ten nabiera charakteru narodowego nurtu w malarstwie i nieodłącznie łączy się z estetyką realizmu. W drugiej połowie XIX wieku zainteresowanie odtwarzaniem wydarzeń historii narodu wzmaga się i daje podstawy do rozwoju nauk historycznych. Kontynuując romantyczny nurt patriotyczny tworzą sceny raczej naiwne i teatralne tacy twórcy jak: January Suchodolski, Maksymilian Antoni Piotrowski i nawiązujący w stylu do nazareńczyków Aleksander Lesser . Na wyższy poziom, wyróżniając się od wymienionych wchodzi Józef Simmler, warszawianin, autor kilku znanych płócien historycznych, z których najbardziej rozpoznawany to Śmierć Barbary Radziwiłłówny. Malarstwo to z czasem staje się jednak konwencjonalne i widoczny jest brak wiedzy ikonograficznej malarzy tego czasu. Było ogólnikowe i nie poparte gruntownymi badaniami naukowymi.

Dalszy ciąg malarstwa historycznego i nurtu batalistyczno-patriotycznego widoczny jest w działalności takich artystów jak: Henryk Rodakowski, Juliusz Kossak, Wojciech Gerson, czy działający w kraju średni malarz, ale dobry historyk sztuki i pedagog Władysław Łuszczkiewicz . Spod jego i Wojciecha Stattlera skrzydeł wychodzi jeden z najbardziej znanych Polskich malarzy historycznych -Jan Matejko. Jest on twórcą miedzy innymi realistycznego i monumentalnego cyklu rekonstrukcji wydarzeń z historii narodu polskiego. Artysta malując najważniejsze wydarzenia z przeszłości narodu wpisał się w kanon, a obrazy jego rozpoznawane są przez większość ludzi. Wydarzenia te nieodłącznie połączyły się z wizjami Matejki przedstawionymi na obrazach. Artysta ten łącząc malarstwo z badaniami historycznymi daje powód do dyskusji na temat przedkładania prawdy historycznej, nad zasady komponowania poprawnego dzieła sztuki. Wspaniały rysownik, reżyser scen zbiorowych, i historyk na zawsze wpisuje się w historii jako ikona malarstwa Polskiego.

JAN MATEJKO
ŻYCIORYS

(...) nawet największy talent nic nie wart bez pracy.
Jan Matejko

Miał on wiele wad, których unikają nawet średnie talenty,
ale miał jedną bezwzględną zaletę – tworzył arcydzieła.
Stanisław Witkiewicz

Rodzina Matejków ma rodowód chłopski i wywodzi się z Czech - z rolniczej rodziny z Rudnik. Ojciec Jana w młodym wieku wyemigrował jednak z ojczyzny i na prowincji polskiej był guwernerem, w końcu jednak porzucił te zajęcie aby w Krakowie uczyć muzyki, zgodnie ze swoim zawodem i zamiłowaniem. Wynajmował mieszkanie na ul. Floriańskiej gdzie utrzymywał „pensje uczniów”. Zdążył na dobre zadomowić się w ówczesnej stolicy, gdy w wieku trzydziestu lat, 22 listopada 1826 roku bierze za żonę Joannę Karolinę Rossberg, luterankę z wyznania. Zamieszkali na Floriańskiej w kamienicy należącej do rodziny matki malarza, by w trzy lata po ślubie nabyć do niej wyłączne prawa własności.

Wielkie trudności sprawiło historykom ustalenie dokładnej daty urodzin malarza. Podana przez Gorzkowskiego data jest błędna, czego dowiodły badania archiwów krakowskich. Ponieważ wiarygodne źródła odnosiły się do daty urodzin malarza w sposób sprzeczny, podając 3 różne wersje, sąd apelacyjny w 1939 roku ustalił że, urodził się on 24 czerwca 1838 roku .

Franciszek i Joanna mieli jedenaścioro potomstwa, z czego Jan Alojzy był dziewiąty z kolei. Utrzymanie tak licznej rodziny było zapewne dość trudne, dlatego ojciec Jana wiele pracował, zostawiając wychowanie dzieci w rękach ich matki. Szczęśliwe dzieciństwo przerwała jej śmierć kiedy mały Jaś miał zaledwie siedem lat. Opiekę nad gromadką Matejków przejmuje wtedy jej siostra Katarzyna. Matejko był dzieckiem wątłym i słabego zdrowia, skromnym i zamkniętym w sobie. Był pilnym uczniem i chętnie się uczył, jednak pomimo nakładu pracy, nie zawsze przynosiło to efekty, szczególnie w przyszłości jeśli chodzi o umiejętności lingwistyczne. Za to od najmłodszych lat odznaczał się talentem, zamiłowaniem do rysunku i wielką fantazją.

Historia odcisnęła wielkie piętno na dzieciństwie Jana. Czas jego nauki i dorastania przypada na burzliwy okres w dziejach nie tylko polskiego narodu (Wiosna Ludów). Wychowany w tradycyjnej rodzinie mieszczańskiej, początkowo wprowadzany w świat wiedzy przez starszych braci, patriotów, czynnych uczestników walk wolnościowych w roku 1848, Matejko nie mógł nie poznać i nie pokochać historii swego narodu.

Edukacja;

Jesienią 1847 roku posłano Jana do szkoły Św. Barbary, która nie spełniła jednak oczekiwań jego opiekunów, a samemu chłopcu nie była szczególnie bliska, czuł się w niej wręcz nieszczęśliwy. Starszy brat Edmund podczas przerwy wakacyjnej po pierwszym roku nauki przygotował brata do egzaminów wstępnych do Liceum św. Anny, najstarszej i najznakomitszej szkoły krakowskiej. Jednak szczęśliwie zdawszy egzaminy, Jan tylko w pierwszym roku nauki odznaczał się dobrymi stopniami, stopnie jego pogarszały się z roku na rok, a w końcu w trzeciej klasie nie otrzymał promocji. Jan Matejko ślęczał nad książkami, ale nie w celach edukacyjnych, lecz rysunkowych. Upodobał sobie przede wszystkim kopiowanie ilustracji Śpiewów Historycznych Niemcewicza, co zajmuje mu czas który powinien przeznaczyć na naukę. Zaowocowało to wspomnianymi już kłopotami edukacyjnymi z których wybawił go starszy brat Franciszek, mocno agitując u ojca za przeniesieniem Jana do Szkoły Sztuk Pięknych.

Młody Matejko wciąż borykał się z niedostateczna ilością papieru, czy też farb, bojąc się prosić surowego rodzica o pieniądze zapełniał każdy najmniejszy fragment kartki szkicami. Nawet najdrobniejszy rysunek chowa w „skarbczyku”, albumie rozwijanym przez całe życie. Ojciec długo był temu niechętny, mawiał: „To to zabawka, nie pewny chleb”. Jednak w końcu, w obliczu miernych wyników w nauce – ustąpił. W ten sposób Matejko mając 14 lat rozpoczyna naukę w upragnionym przez siebie kierunku.

Krakowska szkołą kierował wtedy Wojciech Stattler, uważany za wybitnego pedagoga i uznanego malarza, a w razie jego nieobecności zastępował go Władysław Łuszczkiewicz. Matejko czyni w szkole szybkie postępy pomimo słabego wzroku, który z braku okularów ratuje „szkiełkiem”. Od razu zaczął studia z odlewów gipsowych, szybko goniąc starszych kolegów i w niedługim czasie pozwolono mu zacząć próby olejne. Ledwo zaznajomiwszy się z tą techniką maluje w 1852 roku swój pierwszy obrazek historyczny: Wjazd cesarza Franciszka Józefa do Krakowa. Matejko pracuje systematycznie i ciężko, robi szybkie postępy. W czasie wystawy prac uczniów na zakończenie pierwszego roku prof. Stattler docenia Jana, zwracając uwagę na zalety jego obrazu w obecności zwiedzających, co dodaje mu siły do pracy. Kolejny rok w szkole jest chyba najcięższy, Matejko dużo pracuje, ale najwięcej w domu, uczęszczając na wykłady i spędzając w szkolnej pracowni niewielka ilość czasu. Przez cały czas pracuje, a efekty swojej pracy gromadzi w „skarbczyku”. Niejeden z tych studenckich szkiców wykonał później w wielkiej skali, lekko tylko przekształcając kompozycje.

W 1853 roku, świeżo zawiązane Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w budynku akademickim urządziło wystawę dzieł mistrzów dawnych i nowożytnych. Dało to nie tylko Matejce, ale i innym studentom możliwość zweryfikowania swojego wyobrażenia na malarstwo. Młodemu Janowi zafascynowanemu historią, szczególnie spodobał się obraz Napoleon pod Waterloo P. Delaroche’a. W niedługim czasie Stattler wyjeżdża do Rzymu, a młody Matejko przełamując trudności pod kierunkiem W. Łuszczkiewicza podejmuje pierwsze próby wiązanie kompozycji wielofiguralnych z ulubionym tematem: historią. Tworzy też w tym roku, w tajemnicy przed wszystkimi swój pierwszy obraz historyczny: Carowie Szujscy wprowadzeni przez Żółkiewskiego na sejm warszawski przed Zygmunta III (il 1). Udało mu się obraz ten sprzedać co spowodowało większą przychylność ojca do studiów piętnastoletniego wtedy Matejki . Na zakończenie kolejnego roku studiów tradycyjna wystawa po której w recenzji zostaje wymienione na końcu nazwisko Matejki, aczkolwiek z błędem – Madejko. Wtedy też władza szkolna zasugerowała ojcu Jana aby zabrał go ze szkoły gdyż raczej nie będzie z niego malarza. W wakacje tego roku zostaje Matejko wezwany z Wiśnicza przez prof. Józefa Kremera do namalowania kopii portretu teściów, a zadowolony płaci za nie 30 złotych reńskich, co było dla młodego artysty sumą ogromną.

Stattler po powrocie z zagranicy w 1855 roku stwierdza, że uczniowie nie poczynili należytych postępów i cofa ich, w tym Matejkę do początków studiów. Jan zdążył już wtedy wykonać cały szereg obrazów historycznych np. Władysław Jagiełło modlący się przed bitwą pod Grunwaldem (il.2). Matejko chce rezygnować ze szkoły jednak jego upór na to nie pozwala. W roku szkolnym 1857 Stattler wyjeżdża na stałe do Rzymu a szkoła przekazana zostaje uszczkiewiczowi. Z prac malarskich z tego okresu należy wspomnieć o kompozycji Starowski z Gustawem Adolfem przy pomniku Łokietka w Krakowie. Obraz ten zaprezentowany w następnym roku na wystawie Towarzystwa Przyjaciół sztuk Pięknych kupiony zostaje za 200 złotych reńskich. W sprawozdaniu SSP z tego roku wymienione zostaje nazwisko Matejki jako czyniącego znakomite postępy w anatomii i perspektywie, oraz wyższymi zdolnościami w malarstwie olejnym, w tym też roku sprawia sobie wreszcie upragnione okulary.

Następny rok miał być ostatnim w szkole. Z tego okresu pochodzi praca olejna Król Zygmunt I nadający prawa szlachectwa Profesorom Uniwersytetu Jagiellońskiego w r. 1535 , obraz wystawiony na wystawie kończącej rok 1858 i darowany Uniwersytetowi, gdzie dotąd się znajduje.

Te dwie prace: Starowolski i Nadanie szlachectwa zdobyły dla Jana Matejki stypendium Monachium chociaż krytyk sztuki Lucjan Siemieński jest temu przeciwny uznając go za miernego malarza . Matejko zakończył szkołę z celującymi wynikami i rozpoczął nowy etap w swej twórczości.

Matejko jako stypendysta rządowy pojawił się w Monachium z opóźnieniem, bo dopiero w grudniu z powodu zwłoki z wypłaceniem pieniędzy . Bez specjalnych trudności dostał się na oddział przygotowawczy pod kierunkiem prof. Anschütz’a. Był ostatnim przyjętym do grupy w związku z czym musiał zając najgorsze miejsce. Nie przeszkodziło mu to w niezwykle szybkim i dokładnym wykonaniu studium głowy staruszki, które profesor Anschütz z uznaniem pokazał dyrektorowi Kaulbachowi. Matejko nie czuł się dobrze w Monachium. Mimo że miał obok siebie polaków, tęsknił za krajem , lub wyjazdem do Francji, która wydawała mu się ziszczeniem wszelkich marzeń. Mimo wszystko według swojego zwyczaju - jak wcześniej Kraków – poznawał Wiedeń: szkicował, notował i zapamiętywał, a wszystkie wspomnienia przelane na papier skrzętnie składał w „skarbczyku” . Żyje mu się biednie, niedojada, pomieszkuje u kolegów i pracuje ponad siłę. Podczas pracy nad Otruciem Królowej Bony zasłabł, a wezwany lekarz zadecydował o hospitalizacji. Zdiagnozowano tyfus, który przeszedł ciężko ale bez komplikacji . Natychmiast gdy było to możliwe, na początku listopada 1859 wraca do Krakowa na wezwanie Wojskowej Komisji Poborowej. Dzięki namalowaniu portretu Jasińskiej, żony komendanta krakowskiego zdołał uniknąć wcielenia do służby wojskowej . Stypendium państwowe obligowało go do kontynuowania studiów również w 1860 roku, dlatego wyjeżdża do Wiednia, ale nie bawi tam długo. Zapisawszy się do Akademii, uczęszcza na wykłady 6 dni – rezygnuje z nauki po utarczce z prof. Rubenem dotyczącej przygotowywanego właśnie obrazu Jan Kazimierz na Bielanach. W Wiedniu pracuje nad Ubiorami Polskimi, zabiera tą prace ze sobą wracając do Krakowa. Poświęca się jej bez mała 10 miesięcy, wykonując w międzyczasie również inne obrazy. 26 października 1860 roku, w dniu ukończenia ostatniej z kolorowych tablic umiera ojciec malarza , Franciszek Matejko. Jan nigdy nie miał z ojcem ciepłych kontaktów, był to człowiek surowy i wymagający, jednak darzony przez wszystkie dzieci wielką atencją i szacunkiem, a jego śmierć odebrała malarzowi radość z ukończenia pracy nad Ubiorami. Zbiór kartonów został prawie natychmiast wydany i dostępny był w każdej księgarni (choć pomimo niskiej ceny nie sprzedawał się dobrze), natomiast kolorowany przez niego egzemplarz darował Bibliotece Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Droga ku sławie;

Rok 1861 był dla artysty przełomowy. Powróciwszy na stałe z Wiednia zamieszkał w rodzinnej kamienicy, gdzie w małym pokoiku na 3 piętrze miał ciasną i ciemną pracownię. Przy pierwszej okazji przenosi się do kamienicy Fischerów Pod Konikiem przy Rynku Głównym, a następnie na ul. Krupniczą. Pracował nad ukończeniem zaczętej przed chorobą Bony i Jana Kazimierza z powodu którego odszedł z Akademii. Przez kilka miesięcy wiodło się Matejce bardzo źle, popadał w długi, aż niespodziewanie książę Władysław Sanguszko zakupił jego obraz Śmierć Wapowskiego, a Towarzystwo Sztuk Pięknych w Warszawie Jana Kazimierza na Bielanach, co postawiło go finansowo na nogi . Obrazy te zyskały przychylna krytykę, zaczęto pisać o Matejce jako o malarzu jeśli nie wybitnym, to na takiego się zapowiadającym co wprawiło go w świetny nastrój. Pracował bardzo dużo, nieraz bez przerwy, malując Jana Kochanowskiego z Urszulką i Stańczyka w czasie balu (il.3), oba zresztą sprzedane w 1862 roku za rozsądną cenę. Mimo to krytyka nie doceniła Kochanowskiego, co bardzo zawiodło Matejkę. Miał jednak na głowie większe zmartwienie, które przysparzało mu smutku i przykrości zdecydowanie bardziej niż brak pochlebnej krytyki, mianowicie nieodwzajemniona miłość. Mając 25 lat Matejko zakochał się w szesnastoletniej Teodorze Giebułtowskiej, siostrze swego przyjaciela, którą znał jeszcze z dzieciństwa, a która miała jego zaloty za nic. Ponadto młody malarz zdawał sobie sprawę, że jego sytuacja materialna niezależnie od przychylności dziewczyny nie pozwala na ewentualne małżeństwo.

W 1863 wybucha Powstanie, z udziału w którym Matejko z wielkim żalem rezygnuje, na co największy wpływ miał stan jego zdrowia, cały czas drży jednak o zdrowie przyjaciół i rodziny zajmując się pod przebraniem węglarza tajnym przewozem broni dla powstańców. W lipcu tego roku spłonął Wiśnicz, ukochane miejsce wakacyjnych wyjazdów Matejki, nie tylko z powodu waloru przyrodniczego ale przede wszystkim dla piękniej, drewnianej architektury, której jedyna pozostałością są szkice w matejkowskim „skarbczyku”. W wielkiej biedzie, chodząc w podartych butach maluje Kazanie Skargi (il.4)– w czasach równie niepewnych dla Ojczyzny jak siebie samego. Obraz ten, przyniósł autorowi rozgłos i ściągnął do sali wystawowej wielu zwiedzających. Zakupił go hr. Maurycy Potocki, za cenę która umożliwiła Matejce podróż do Francji i co ucieszyło go najbardziej – zapewniło deklaracje ze strony ukochanej Teodory. Malarz nie traci czasu i mimo obowiązków, które nakład na niego przyszła żona przystępuje do pracy nad Rejtanem. Izydor Jabłoński, obecny w artystycznym życiu Matejki niemal od początku, był jednym z niewielu, których dopuszczał do swojej pracowni, zwłaszcza wtedy gdy tworzył. Dlatego, jego uwagi na temat procesu twórczego malarza są szczególnie cenne.

Dnia 21 listopada 1864 nastąpił dzień tak długo przez Matejkę wyczekiwany, w kaplicy N. P. Marii na Piasku w ściśle rodzinnym gronie miał miejsce ślub z ukochaną Teodorą . Wkrótce dzięki hr. Potockiemu wyjeżdżają małżonkowie do Paryża gdzie Rejtan zdobywa złoty medal. W Stolicy Francji przebywają jednak krótko z powodu nieustannego braku pieniędzy, i złego samopoczucia Teodory, wracają do Polski przez Drezno, Wiedeń, Magdeburg, Pragę… Wszędzie Matejko nieustannie szkicuje zapełniając swój „skarbczyk” . W Krakowie ponownie zajmuje się Rejtanem, maluje Teodorę w ślubnej sukni, a w 1865 roku kończy obraz olejny Wit Stwosz, a dochód z jego wystawy przeznacza na odnowę ołtarza w Kościele Mariackim, co wielokrotnie czynił później z innymi obrazami.

W ciągu lat 1866-1868 wykonuje Matejko wiele obrazów m.in. Alchemik Sędziwój, Król Zygmunt z Barbarą i liczne portrety. Największe jednak zamieszanie w środowisku krakowskim wywołuje ukończenie i wystawienie Rejtana, który po krótkim pokazie w Krakowie zostaje wysłany do Paryża, gdzie zdobywa złoty medal 1 klasy i zakupiony zostaje przez cesarza Franciszka Józefa. W odpowiedzi na wrzawę jaką podniosła oburzona Rejtanem magnateria Matejko maluje Czytanie wyroku śmierci obwinionemu artyście. W 1867 roku umiera przyjaciel Matejki, Stanisław Giebułtowski w związku z czym powstaje obraz Wskrzeszenie Łazarza.

W międzyczasie następują przemiany na arenie politycznej Europy. Austria po klęsce pod Sadową w 1866 roku traci nadzieje na przodownictwo wśród cesarstw europejskich, a Polska pozostaje pomiędzy silnym protestanckim zachodnim sąsiadem ,a potężną, prawosławną, carską Rosją. Konserwatywna magnateria wykorzystuje sytuację – w której wszelkie ruchy narodowowyzwoleńcze Galicji zakończyłyby się wchłonięciem przez jednego z rywali Austrii – i kreuje władze Austrię jako nowe przedmurze chrześcijaństwa, dążąc przede wszystkim do zachowania przywilejów i godności, ewentualnie do uzyskania kolejnych.

Matejko w tym czasie całkowicie oddaje się działalności twórczej pomimo stale pogarszającego się stanu zdrowia.

W 1869 roku następuje wydarzenie mające dla Matejki wielką wagę: otwarcie grobu Kazimierza Wielkiego, skutkiem czego powstaje wiele szkiców i obrazek Wnętrze grobu Kazimierza. Malarz spieszy się też z ukończeniem przed końcem lipca Unii Lubelskiej (il.5), na trzechsetną rocznicę wydarzenia. Obrazem tym miał nadzieje zrehabilitować się w oczach środowiska krakowskiego, które wciąż nie mogło darować mu Rejtana. Nadzieje związane z obrazem spełniły się, tłumy odwiedzających i powszechne uznanie poprawiły Matejce nastrój, mimo że choroba zmusiła go do położenia się do łóżka, czego jego pracowita dusza nie mogła znieść. Krytyka nie oszczędziła Unii Lubelskiej, jednak były to głosy głównie środowiska konserwatywnego. Obraz wystawiono w Lwowie, Pradze i Paryżu, a na corocznej wielkiej wystawie paryskiej w 1870 roku Matejko uzyskał 2 miejsce za T.R.Fleury’m, nadano mu również poprzez specjalny dekret Napoleona III order Legii Honorowej.

W 1871 Jan Matejko kończy Batorego pod Pskowem , obraz który bardzo go cieszy. Dużo podróżuje, m.in. do Stambułu, w międzyczasie odrzuca propozycje czeskiej Akademii Sztuk Pięknych , na objęcie stanowiska dyrektora. Tworzy Kopernika , wiele portretów i szkic do Bitwy pod Grunwaldem, oraz w 1873 roku przenosi się do rodzinnej kamienicy na ul. Floriańskiej.

Starania praskich artystów ściągnięcia artysty do Czech i jego odmowa sprawiła, że Kraków „zaskoczony i wzruszony decyzja artysty” odpłacił mu się tak jak tylko potrafił najlepiej: potwierdzono za zgodą cesarza Szkołę Sztuk Pięknych pod dyrekturą Jana Matejki. Wtedy też zaczyna się coraz głośniej i śmielej mówić o „polskiej szkole malarstwa” skupionej oczywiście wokół Jan Matejki.

W latach 1874-1875 tworzy Dzwon Zygmunta, szkic do Hołdu pruskiego, Dzieci króla Jagiełły, Iwana Groźnego, Wernyhorę, kończy Bitwę po Grunwaldem, studiuje Kronikę Długosza i Bielskiego, współdziała przy budowie Sukiennic , walczy o dotacje dla SSP na sesji Sejmu galicyjskiego . W 1874 zostaje mianowany zagranicznym członkiem Akademii we Francji i Berlinie, a z końcem 1875 otrzymuje od mieszkańców złoty medal, wybity ze składek publicznych w uznaniu jego zasługi . Rok następny przynosi pogorszenie stosunków domowych i kolejny nawał pracy. W tajemnicy przed żona przebywającej na kuracji maluje Portret Stanisławy Serafińskiej , nazwany później Kasztanką. W życiu Matejki coraz mocniej zaznacza swoja obecność Marian Gorzkowski, od 1877 roku sekretarz SSP i stale obecny przy malarzu przyjaciel. Sam Jan Matejko mocno podupada na zdrowiu, nie tylko z powodu problemów rodzinnych, ale również obciążających go obowiązków związanych ze Szkołą, która wreszcie oddziela się na stałe od Instytutu Technicznego zyskując nową siedzibę.

Kolejne lata przynoszą Matejce dalsze zaszczyty na polu artystycznym, ale klęski w domu rodzinnym. W 1878 roku zostaje mianowany członkiem Akademii Rafaelowskiej w Urbino i odbywa podróż do Włoch, a na wystawie w Paryżu otrzymuje wielki złoty medal m.in. za Unię lubelską. W życiu osobistym za to klęski: pogarszające się stosunki z żoną i śmierć małej córeczki Reginy, i po raz kolejny zdrowie, które nie pozwala pracować tyle, ile się pragnie.

Dnia 22 września 1878 wystawiono Bitwę pod Grunwaldem (il.6), wreszcie ukończoną ogromnym nakładem czasu i zdrowia Matejki. Wkrótce obraz rozpoczął triumfalny obchód po Europie zbierając pochlebne opinie. W tym też miesiącu na skutek gwałtownych protestów i listów otwartych malarza, kapituła krakowska zaniechała pomysły wymienienia ołtarza mariackiego na nowy. Wkrótce potem wręczono Janowi Matejce berło sztuki, co uchwalono na posiedzeniu Komitetu Miasta Krakowa w dniu 25 października.

Kolejne dwa lata to znów wytężona praca, ale również zaszczyty. W pracowni na Floriańskiej odwiedził artystę cesarz Franciszek Józef I, a Matejko podarował mu jeden ze swoich obrazów. W tym roku Matejko pracował nad wieloma obrazami, m.in. Bolesław Krzywousty ze Zbigniewem, Hołd pruski, Zabicie Leszka Białego, Sobieski pod Wiedniem i inne. Z obliczeń Matejki i Gorzkowskiego poczynionych w 1881 roku wynika, ze dotychczasowa jego działalność malarska przyniosła ponad 161 obrazów olejnych, około 50 drzeworytów w Tygodniku Ilustrowanym i Kłosach, niezliczona już wtedy i nieuchwytna liczba rysunków i szkiców. W 1882 roku ze względu na chorobę umysłowa Teodora zostaje umieszczona szpitalu i mimo, że jej pobyt tam nie trwa długo i wraca do domu, Matejko otoczony liczną rodzina pozostaje stale samotny i przygnębiony. 19 kwietnia tego roku ma miejsce wystawa Hołdu Pruskiego w Sukiennicach, a w październiku Matejko wyjeżdża do Lwowa by przed sądem krajowym zgłosić darowiznę obrazu pod warunkiem umieszczenia go na Wawelu po odbudowie Zamku.

Ostatnia dekada;

W 1883 roku odbyła się w Krakowie wielka wystawa prac Matejki, na której zgromadzono ok. 95 jego prac, w tym pierwsze jeszcze uczniowskie studium z natury i pierwszy obraz historyczny. Po zakończeniu ekspozycji w Krakowie zbiór prac odwiedził wszystkie najważniejsze miasta Europy, przy czym krytyka nie zawsze była Matejce przychylna . Na wystawie tej pokazał obraz Sobieski pod Wiedniem , którego daruje osobiście papieżowi Leonowi XIII w grudniu 1883 roku. Następne lata to okres nieustannej walki Matejki z biurokracją krakowską o zachowanie zabytków Wawelu, nieustannie i bezmyślnie niszczonych przez „konserwatorów” . W roku 1884 specjalny komitet zamawia u Matejki obraz Kościuszko pod Racławicami.

Od 1885 roku myśli Matejki po części zaprząta konkurs na Pomnik Adama Mickiewicza, w którego komitecie zasiadał, a z czego zrezygnował z odmownej decyzji i kpin dotyczących jego projektu . W roku 1886 maluje olbrzymi obraz Joanna d’ Arc, który nie mógł się pomieścić z pracowni i przeniesiony zostaje do szkolnej sali rysunkowej dla dokończenia. W tym czasie Matejko przygnębiony niepowodzeniami i sytuacja rodzinną, pierwszy raz może w swoim życiu popada w stan duszy, w którym mniej malował, nie czuł chęci i pociągu do pędzla. Jego stan zdrowia nieustannie się pogarsza, wpływ na to ma wiele czynników: sprawy związane ze Szkołą i domem, w którego życiu Teodora nie bierze w ogóle udziału zrzucając na męża wszystkie obowiązki; wytężona praca malarska nad Bitwą pod Racławicami ukończona w maju 1887roku; kiepskie przyjęcie Dziewicy Orleańskiej w Francji i wiele innych. Przy tym wszystkim samopoczucia artyście na pewno nie poprawiła krytyka Grunwaldu Stanisława Witkiewicza, pełna jadu i złośliwości.

Przygotowuje w tym czasie projekty 12 kompozycji dla Politechniki Lwowskiej, nazwanych przez siebie Dziejami Cywilizacji, które wg jego projektów wykonać mieli uczniowie Szkoły krakowskiej, pod jego osobistym nadzorem. W 1889 roku Matejko wydaje objaśnienie kartonów w pracy Wyjaśnienie szkiców przedstawiających dzieje cywilizacji w Polsce. Na początku tego roku zapada również uchwała o przeprowadzeniu gruntownej renowacji kościoła Mariackiego, która pomimo licznych intryg komitetu i sprzeciwu kleru wykonana została przez Matejkę goniącego resztką sił. Wykonał on wtedy polichromie ukończone w 1991 roku, a które wywołały tyleż zachwytu co oburzenia. W 1890 roku na zamówienie kupca Peresa z Wiednia rozpoczyna Matejko prace nad Pocztem królów i książąt polskich, w tym też roku na prośbę ministra Gautscha wycofuje swoją wcześniejszą prośbę o odwołanie go z dyrektury Szkoły Sztuk Pięknych . Rok następny przynosi dalsze prace nad Pocztem i obraz Konstytucja 3 maja , ostatecznie wycofuje się również Matejko z członkowstwa w komisji pomnika Mickiewicza, co narażało go tylko na przykrości ze strony członków owej kapituły.

Rok 1892 jest naznaczony przeczuciem śmierci. Pomimo poważnych kłopotów ze zdrowiem pracuje jeszcze intensywniej niż zazwyczaj, wykańcza Poczet królów polskich i projekty dla Politechniki, uzupełnia prace przy kościele Mariackim i wykonuje wiele obrazów olejnych. Konstytucje 3 maja daruje narodowi na Sejmie we Lwowie, a wobec zignorowania przez władze krakowskie jego prośby o zachowanie zabytkowych budowli szpitala św. Ducha i kaplicy, które mają być zburzone pod nowy teatr, Jan Matejko składa obywatelstwo honorowe miasta Krakowa i postanawia w tym mieście więcej nie wystawiać swoich prac.

W ostatnim roku swojego życia bierze udział w pracach Komitetu Wawelskiego i nic nie może powstrzymać go od osobistego doglądania postępów przy renowacji Kaplicy zygmuntowskiej. Matejko „niknie w oczach” i niemal przymuszony przez lekarzy wyjeżdża na leczenie do Karlsbadu, gdzie intensywnie pracuje nad Ślubami Jana Kazimierza(il.7). Obrazu tego jednak nie będzie dane mu ukończyć. Śmierć zastaje go w Krakowie 1 listopada 1893 roku.

MATEJKO I MALARSTWO HISTORYCZNE

(...) malarz, który myśli jak historyk nie przestaje być malarzem.
S. Strzemiński

Jak ważna była dla Matejki historia i studia nad nią, świadczyć może autoportret artysty z 1892 roku, na którym przedstawił siebie z typowymi atrybutami malarza: paletą, kompletem pędzli, oraz z foliałem Kroniki Historycznej. Dziś uznajemy Matejkę przede wszystkim za malarza, pozostaje jednak pytanie, czy on nie postrzegał siebie przede wszystkim jako historyka.

W trakcie niemal 150 letniego procesu przyswajania twórczości Matejki, zatarciu uległ jej rzeczywisty kontekst, którego znajomość warunkuje zrozumienie treści poszczególnych płócien. Mimo to, najważniejsze dzieła artysty wchodząc do kanonu kultury, rozpoznawane przez każdego Polaka, stały się częścią wspólnej „wyobraźni historycznej” całego narodu. Zdumiewa skuteczność z jaką Matejko potrafił, i wciąż potrafi, narzucić odbiorcy swoją „wizję”. Myśląc o zwycięstwie pod Grunwaldem czy Hołdzie Pruskim, widzimy te wydarzenia oczami Matejki. Obrazy jego kształtują wyobrażenie o postaciach, zjawiskach z naszej przeszłości, kształtują pewien styl rozumienia rodzimej rzeczywistości i tego kim jesteśmy jako naród. Dlatego warto zadać sobie pytanie o prawdziwość matejkowskich „wizji” historycznych, ich podstawy i cele.

Aby zrozumieć i w pełni pojąć historyzm malarstwa Matejki, należy najpierw określić to, co naukowcy nazywają „wyobraźnią historyczną”. Jarosław Krawczyk w swojej pracy podkreśla, że sensowna interpretacja twórczości tego artysty, musi rozwijać się w kilku płaszczyznach równocześnie, ponieważ na artystę oddziaływało jednocześnie wiele bodźców. „Charakterystyka wyobraźni historycznej Matejki musi wiązać zjawiska niejednorodne, od jego poglądów na naturę malarstwa historycznego, po koncepcje historiozoficzne, a więc po ideologię” . Jednak pierwszą i najważniejszą rzeczą, która może pozwolić na właściwą interpretacje, jest umieszczenie twórczości Matejki we właściwym otoczeniu, a więc w pierwotnym środowisku, miejscu i czasie powstania.

Malarstwo historyczne, funkcjonujące w akademizmie, początkowo podlegało prostej zasadzie stosowności. Ważne było, aby coś po prostu wyglądało na w miarę realne historycznie, a jedynie garstka uczonych potrafiła rozpoznać przekłamania i osobistą ingerencje artysty. W XIX wieku nieco się to zmieniło. Historia stała się królową nauk, a wiedza historyczna standardem, wyposażeniem każdego „światłego” człowieka tych czasów, i wymogiem malarza historycznego. Powiększyło się więc grono kompetentnych odbiorców, osób będących w stanie właściwie zinterpretować treści przedstawieniowe obrazu, co przed artystą postawiło wysokie wymagania intelektualne, konieczność wnikliwych badań i analiz źródeł historycznych. Jeśli w połowie XIX wieku prestiż historiografii stał wysoko, to w Polsce jej znaczenie było wprost niebagatelne – przekracza ona tradycyjne granice, wyznacza „płaszczyznę, na której kształtują się stanowiska wobec najważniejszych spraw narodu”. J. Krajewski zabierając głos w dyskusji na ten temat stwierdził, że odbierając obrazom Matejki ten głęboki, namiętny związek z ojczyzną, niweczy się sens ich istnienia.

Twórca staje więc przed podwójna trudnością: być historykiem i malarzem jednocześnie, co w wielu przypadkach okazuje się niemożliwe. Prawda historyczna nie zawsze może iść w zgodnej parze z formalnymi wymogami malarstwa dotyczącymi np. rysunku, koloru czy kompozycji. A jednak owej zgodności wymaga się od malarstwa historycznego, zwłaszcza od tego „wielkiego”.

Jan Matejko należał do tych artystów, którzy wymogi te rozumieli, ale siłą rzeczy nie zawsze potrafili pogodzić. Podporządkował się wymaganiom jakie XIX wiek stawia przed malarstwem historycznym, wieloletnimi studiami i badaniami budując wiedzę i doświadczenie, jakich nie powstydziłby się niejeden historiograf. S. Tomkiewicz pisze, że Matejko był: „jednym z najsumienniejszych, najbardziej wykształconych naszych historyków i archeologów”. Z tezą tą, zwykle zgadzają się badacze twórczości artysty, podkreślając jednocześnie, że gdy malarz prowadził swoje badania, literatury przedmiotu właściwie nie było, wiedzę swą musiał więc czerpać bezpośrednio ze źródeł.

O sposobie gromadzenia wiedzy, a więc o tym, co określić można mianem „warsztatu naukowego” Jana Matejki, wiemy stosunkowo wiele, zarówno ze źródeł pochodzących od samego artysty, jak i jemu współczesnych. Zaszczepioną w domu rodzinnym miłość do historii Polski, kultywował przez całe życie. Dziecięce studia rysunkowe i godziny spędzone wspólnie ze starszymi braćmi nad lekturą, zaowocowały solidnymi podstawami do poszerzania wiedzy w sposób zdecydowanie bardziej profesjonalny. Przez całe życie czytywał i robił wypisy z kronik, analizował, porównywał i wyciągał wnioski, co daje mu nie bezpodstawne pretensje do miana historyka.

Matejko na tle XIX wiecznej myśli historiozoficznej;

Zagadnienie paralelizmu malarstwa Matejki i współczesnych mu kierunków historiozofii jest trudne do zobrazowania. Kwestia ta, będąca przedmiotem dyskusji już za życia Matejki, budzi sporo emocji.

Specyfika ówczesnej historii, ściśle związanej z poezją, powieścią i sztukami plastycznymi, warunkuje pewien sposób jej postrzegania i odbioru. Literaci nie tylko sięgali do motywów historii narodowej, ale wręcz kreślili jej popularne i powszechnie znane wersje, które w różnym stopniu oddawały prawdę historyczną (Mickiewicz, Kraszewski, Sienkiewicz). Pierwsi wybitni historycy byli przecież poetami (Szajnocha, Szujski), a w ich działalności naukowej odnaleźć można tego ślady.

Początki polskiej myśli historycznej zbiegają się z szczytowym okresem kształtowania się świadomości narodowej – utraty i walki o niepodległość.

W 2 połowie XVIII wieku, dwór Stanisława Augusta i jego przeciwnicy sięgali do tematów z przeszłości dla poparcia swoich racji politycznych. Miało to wymiar ideologiczny, propagandowy. Pierwszą próbą ujęcia historii jako całości, była Historia Narodu Polskiego A. Naruszewicza. Badacz ten wytyczył program gromadzenia wszelkiego rodzaju źródeł jako pamiątek, mających świadczyć o istnieniu narodu i jego wartości. Na tym gruncie rozwijało się tzw. starożytnictwo polskie.

Na początku XIX wieku dzieło te próbował kontynuować J. Ursyn-Niemcewicz, którego Śpiewy Historyczne po raz pierwszy wydane w 1816 roku, wielokrotnie wznawiane i niezwykle popularne kształtowały świadomość historyczną bez mała 2 pokoleń Polaków, w tym Matejki. Jak wspominano już wcześniej, młody Matejko ćwiczył rękę wykonując szkice wg rycin Śpiewów, a nawet były inspiracją do jego pierwszego obrazu historycznego – Carowie Szujscy . Na ile jednak sama treść utworu, uznawana wtedy za dość bojową, wpłynęła na postawę Matejki trudno określić.

Dzieło Niemcewicza było jednak przeznaczone dla klas wyższych, mających podstawowe wykształcenie. Dopiero J. Lelewel podjął się stworzenia historii „dla narodu”, patrząc na dzieje od strony ludu, „narodowego żywiołu” jak to określał. Badacz ten dostrzegł i unaocznił tocząca się od pokoleń walkę klas, obarczając winą za upadek Rzeczypospolitej możnych, oligarchię dwór i kościół. Program ten jest więc w ogólnym zarysie podobny do idei wielkich dzieł Matejki: Stańczyka, Rejtana, Kazania Skargi.

Polska historiozofia lat 80-tych XIX wieku to środowisko niejednorodne, na tle którego dochodzi do starcia opcji krakowskich Stańczyków i pozytywistów warszawskich. Mimo, ze ugrupowanie krakowskie zaczerpnęło nazwę od obrazu Matejki, wielokrotnie odżegnywał się on od związku z tą grupą. Najbardziej stańczykowskim obrazem Matejki jest Batory pod Pskowem; władcy temu zarzucano w XIX wieku dążenia absolutystyczne, a ówcześni historiografowie byli mu nieprzychylni. Z drugiej strony, sławienie doniosłych momentów i wielkich zwycięstw narodu polskiego, jest w pewnej mierze odbiciem optymizmu badaczy w stolicy. Trzeba jednak pamiętać, że optymizm ten stał u podstaw dążeń nacjonalistycznych, a z tym Matejki połączyć się nie da.

Warszawska i krakowska wizja przeszłości i konflikt między nimi odbił się wiec na twórczości Matejki w ostatniej dekadzie jego twórczości, co widoczne jest w jego obrazach. Nie można jednak Matejki przypisać do żadnej z opcji politycznych, jego malarstwo jest tworem samodzielnym, a przynajmniej miało być takie w zamiarach twórcy. Poszczególni politycy i publicyści chętnie odnosili się i wypowiadali na temat obrazów artysty jako dzieł o szczególnej wymowie i sile oddziaływania. Wybierali to, co odpowiadało im w jednym dziele dla zobrazowania swoich tez, korzystając z innych płócien dla potępienia jakiejś idei.

Malarz historyk – wartości formalne;

Artysta żyjący w 2 połowie XIX wieku, pragnąc wystawiać i zyskać sobie uznanie współczesnych, nie mógł sobie pozwolić na błędy historyczne. Byłaby to kompromitacja w oczach odbiorców, którzy byli (jak na stan ówczesnych badań) doskonale przygotowani do odbioru dzieła historycznego , zarówno malarskiego jak i literackiego. Krytyce podobnej poddawany był i Matejko, choć trzeba przyznać że mylił się rzadko. Niemniej, z samych wytykanych mu błędów historycznych, można by napisać sporą książkę. Matejko był przede wszystkim malarzem, jednak wiedza historyczna miała zasadniczy wpływ na jego twórczość, w którą „zaczyna się wdzierać nieartystyczny porządek wyobrażeń”. Pragnienie zadośćuczynienia prawdzie historycznej, często ingerowało w warstwę malarską jego dzieł do tego stopnia, że zarzucano mu zdradę malarstwa na rzecz historiografii.

Stefania Zahorska twierdzi, że Matejko jednocześnie potrafi z jednej pojedynczej plamy koloru wydobyć maksimum blasku i natężenia ale nie potrafi odpowiednio komponować całości obrazu. Za przykład podaje niemal „słynne” sukno, którym pokryty jest podest, na którym stoi tron podczas Hołdu Pruskiego (il.8). „Słynne” dlatego, że jego barwa, kłócąca się według zasad kompozycji kolorystycznych z szatą króla, stała się najpowszechniejszym przedmiotem kpin krytyków francuskich. Nie mogli oni jednak wiedzieć, że chcąc być wiernym prawdzie historycznej, Matejko po prostu musiał to tak namalować, bo taki kolor obicia podestu podają źródła.

Innym zarzutem względem malarstwa Matejki są błędy kompozycyjne. Krytycy wytykają stłoczenie postaci, chaos, wadliwą konstrukcje przestrzenną, i ogólny brak kontroli nad wewnętrznym życiem obrazu, co w znaczącym stopniu utrudnia, wręcz uniemożliwia jego odbiór. Problem ten, poruszany wielokrotnie, poddawany nawet pod ocenę okulisty , nie został nigdy rozstrzygnięty, tym bardziej, że podczas studiów Matejo zwycięsko wychodził z nawet najbardziej zagmatwanych prób kompozycyjnych. Zrozumienie tego zagadnienia jest trudne, jednak znając Matejkę-historyka, można dostrzec, iż pragnął on przekazać w jednym płótnie jak najwięcej informacji, tak by niemożliwe było opaczne zinterpretowanie przedstawienia (w tym kontekście opaczne znaczy niezgodne z intencjami autora). J. Krawczyk sugeruje, że siła rozsadzająca kompozycję artysty rodzi się z „istoty historyczności”, czy też z marzenia o dziele, jako o Kronice Idealnej, która dawałaby pełny opis wydarzeń.

Nikt nie zaprzeczy, że Matejko przedstawia „maksymalnie uszczegółowioną” wizję historii, jednocześnie jednak wydaję się, że to go nie satysfakcjonuje. Matejko w swojej misji historyka narodu pragnie nie tylko relacjonować (na zasadzie kroniki), ale również przekazywać wyższe wartości, ująć „ducha” wydarzeń, „myśli opatrzne”. Pragnie przedstawiać podniosłe momenty z życia narodu, za pomocą walorów możliwie wiarygodnych historycznie. Podnosząc wydarzenie do rangi symbolu, sfery prawd uniwersalnych nie chciał zatracić nic z bogatej i malowniczej rzeczywistości, wręcz przeciwnie, stosował szczegółowość aby udowodnić realność zdarzenia.

Historia Polski, nierozłączna z Bogiem i jego zamysłem co do narodu polskiego, całkowicie określa przesłania jego obrazów, które są na tyle uniwersalne, na ile mogą być nauki płynące z dziejów ojczyzny. „Bóg i historia współokreślają się i metaforyzują nawzajem”. Matejko był zresztą bardzo przesądny, w różnych życiowych sytuacjach był skłonny dopatrywać się ingerencji sił nadprzyrodzonych. Dotyczyło to zazwyczaj prostych spraw, codziennych zdarzeń, które brał za znaki, sygnały. Aby przytoczyć przykład, można sięgnąć chociaż do listów Matejki do przyjaciela, który wiele lat później wykorzystał je w swoich wspomnieniach. Malarz pisze o pracy nad Sobieskim pod Wiedniem: „Ukończyłem obraz nad możebność wcześniej, a liczba miesięcy odpowiada godzinom bitwy pod murami Wiednia (…), dlaczego koniecznie tak być musiało, czemu nie inaczej wypadło”. I kolejny przykład „zdumiewających okoliczności” opisany w liście do żony: „dziwnym trafem okoliczności numer książeczki z biletami do Paryża i na powrót mnie przypadłej jest rokiem treści obrazu Rejtana: 1794 tj. ostatniego rozbioru Polski(…). Traf to czy coś więcej” . W tonie Matejki wyczuwa się coś na kształt wiary w „boską rękę”, która kieruje jego działaniami, może utwierdza go i umacnia w przekonaniach, w podjętych decyzjach i zakończonej pracy, dodaje odwagi. Nie sposób jednak ocenić, w jakim stopniu sprawy te miały wpływ na jego twórczość, świadczą o wielkiej wyobraźni i wrażliwości, czy jednak były bodźcami twórczymi? Nie wiadomo.

Skłonność do przenoszenia wszystkiego w sferę historyczną, stanowi ważny rys twórczego charakteru Matejki. S. Tarnowski w swoich rozważaniach przytacza historyczną interpretacje Balladyny, wg Matejki; który porównuje dzieje dwóch sióstr do dziejów narodu, analogicznie rozstrzygając wzloty i upadki. Nasuwa ta anegdota pytanie co do miejsca, jakie zajmuje alegoria w twórczości artysty. Malarstwo historyczne w swej treści naszpikowane jest alegorią, wręcz same jest pewną ideą. Alegoryczność jego obrazów jest jakby podwójna: cały cykl, wszystkie jego prace o tematyce historycznej stanowią wielką alegorię dziejów Polski, jednak nie każdy poszczególny obraz można uznać za alegoryczny. Przykładem ogromnego nagromadzenia metafor w jednym dziele jest np. Rejtan. Nie narzucające się na pierwszy rzut oka drobne „argumenty”, odwołujące się do stereotypowych skojarzeń, pozwalają autorowi ukierunkować myśli odbiorcy według swojej woli.

Zachodzi w tym momencie, nie pierwszy zresztą, konflikt wewnętrzny w obrazach Matejki. Jak zauważa Szujski, błędem artysty jest łączenie „alegoryczności” z „historycznością”, gdyż „ograniczają się one i krępują nawzajem” . Alegoryczne uogólnienie siłą rzeczy musi kłócić się z szczegółowa wizją Matejki.

W miarę upływu czasu czytelność „komunikatów” w obrazach Matejki zatraca się. Dzieje się tak, ponieważ myślenie historyczne, zaczyna przeważać nad malarskim. Jedynie odbiorca szczegółowo zaznajomiony z historią Polski, może poprawnie odczytać dzieło. Za przykład niech posłuży postać posła Suchorzewskiego w Konstytucji III maja, z którego kieszeni wysypuje się talia kart, mająca symbolizować sprzedajność Rzeczypospolitej. Zakładając jednak wysoki poziom wykształcenia odbiorcy, trudno spodziewać się powszechnej znajomości sposobu w jaki poseł ów odbierał od rozbiorców swe wynagrodzenie. Skusił go bowiem hazard, a w tym kontekście talia rozsypanych kart jest jasna. Alegoria staje się w tym momencie nieczytelna. „Konstrukcja alegoryczna gdy oprzeć ją na wyszukanym źródle historycznym, traci możność rzeczywistego oddziaływania, przekształcając się w twór znaczeniowo martwy. Można ja oczywiście „odkodować”, tyle ze za pomocą klucza historycznego, nie zaś alegorycznego”. Matejko zaczyna więc w pewnym momencie myśleć jak historyk, nie jak malarz. Wg niego obraz historyczny będzie prawdziwy dopiero wtedy, gdy nie będzie kroniką jednej chwili, ale gdy zbierze w całości ciąg wydarzeń historycznych składających się na konkretne zdarzenie, dać obraz przyczyn i przebiegu. Pierwsze próby realizacji tego programu spotkały się z gwałtowną reakcją krytyki, szczególnie Rejtan, jakby posklejany z różnych fragmentów historii, dał im szerokie pole do rozważań. S. Tarnowski uważa, że Matejko wychodził z założenia niezgodnego z naturą malarstwa i stawiał przed nim zadanie, z którego nie mogło się wywiązać, zwłaszcza w obrębie wymogów akademickich.

Inspiracje;

Wielokrotnie roztrząsana przez historyków sztuki, kwestia źródeł twórczości Jana Matejki pozostaje do dziś do końca nie wyjaśniona. Wymienia się wielu malarzy polskich z epok poprzedzających Matejkę; zarówno twórców wielkich jak Dolabella czy Stachowicz, jak i amatorów. Tym nie mniej jednak, jak zauważa J. Krajewski, nie należy doszukiwać się w nich źródeł budujących formę, siłę malarskiego wyrazu. Nawet twórczość Wita Stwosza, którą Matejko dogłębnie studiował nie stanowi czynnika, który może wyjaśnić w jaki sposób powstała i ukształtowała się mistrzowska forma Matejki w środowisku krakowskim 2 połowy XIX wieku. Przytoczony wyżej badacz, w dalszej części swojego wywodu akcentuje wpływ krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych, która ukształtowała go jako malarza. Stattler i Łuszczkiewicz byli pierwszymi „rzeźbiarzami” jego talentu, co jest bezsporne. Matejko wyjechał z Krakowa już jako ukształtowany artysta, pobyt w Monachium i Wiedniu nie zmienił w zasadniczym stopniu jego spojrzenia na sztukę ani umiejętności technicznych.

Chociaż przed Matejką w malarstwie polskim mamy do czynienia z tematami historycznymi, to mają one inną wartość. Nie ulega wątpliwości, że zmienił on oblicze polskiego malarstwa historycznego, a uczynił to, opierając się głównie o wzorce obce.

Bezpośrednio zetknął się Matejko z malarstwem Paula Delaroche’a w 1853 roku, podczas wystawy Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie. Miał wtedy 15 lat. Francuz był mistrzem juste milieu. Za cechy tego gatunku uznaje się tematykę plotkarsko-dramatyczną, teatralność, ograniczenie liczby postaci w scenie, i szczególne upodobanie do scen przedstawiających śmierć, najlepiej nagłą i tragiczną: morderstwo lub egzekucja. Młodzieńcza fascynacja miała swoje odbicie w twórczości Matejki, a w literaturze panuje pogląd, że „prawdziwy Matejko zaczyna się tam, gdzie ustają wpływy Delaroche’a, tzn. w Kazaniu Skargi. Jest to pogląd słuszny, ponieważ wraz z Skargą, następuje w twórczości artysty zwrot ku pracy nad wielkim cyklem historiozoficznym. Porzucenie schematów juste milieu, dążenie do stworzenia własnego „wielkiego stylu” doprowadziło do powstania szeregu wielkich kompozycji, wyznaczających nową jakość w polskim malarstwie historycznym. Nie ulega wątpliwości, że impuls ku takim rozwiązaniom przyszedł z zewnątrz, i jak zauważają historycy sztuki, „wszelkie próby odnalezienia rodzimych antenatów Matejki zakrawają na mistyfikację”.

Jeżeli fakt inspiracji Delaroche’m we wczesnej twórczości jest akceptowany przez historyków sztuki bezspornie, to w przypadku wielkich płócien historycznych nie ma sytuacji tak jasnej. Ze szczególnym jednak upodobaniem wraca się do mistrzów renesansu, przede wszystkim włoskiego, wykazując pewne cechy wspólne. Jednym z propagatorów tej tezy jest K. Wyka , wykazuje on np. podobieństwo kompozycji Hołdu Pruskiego i wyreżyserowanych, bogatych „uczt” Veronesa, czy dojrzałość wyrazu i koloryt Batorego w stosunku do twórczości Tycjana. Czynnik historyczny jest jednak zawsze podstawowym bodźcem do wybrania takiego, a nie innego wariantu kompozycyjnego. Przykładem może być chociażby wspomniany wcześniej Hołd Pruski. Malarz pragnąc stworzyć scenę z 1525 roku, sięgnął po wzorzec prawdziwie renesansowy – pełne splendoru wizje Veronesa.

Inną zupełnie sprawą są inspiracje niemalarskie. Na początku 2 połowy XIX wieku, w środowisku historyków krakowskich i ich sposobie postrzegania dziejów Polski, zaczynają zachodzić pewne zmiany. Romantyczna, liryczno-sielska wizja historii stopniowo zastępowana jest przez obraz bardziej dramatyczny. Przytoczyć tu trzeba nazwisko Józefa Szujskiego , który był jednym z prowodyrów poszukiwania odpowiedzi na pytanie o przyczyny upadku Polski, głównie w źródłach i Kazaniach Sejmowych Skargi. W swych utworach dramatycznych Szujski realizuje podobny program jak Matejko, a powszechny jest pogląd, że podobnie jak malarz, „zdradził sztukę na rzecz historii”. J. Krawczyk zauważa, że koncepcja historyczna Szujskiego obraca się w identycznym układzie odniesień co malarstwo historyczne Matejki . Sztuki jego, usytuowanie gdzieś między romantyzmem i pozytywizmem, były dość popularne, trudno przypuszczać że Matejko ich nie znał, zwłaszcza że znał osobiście ich autora. Dramatyzm płócien cyklu historycznego Matejki jest bezsporny, uwznioślona tragedia i gwałtowne emocje emanują z każdej kompozycji. Oboje wierzyli ponadto, że rekonstrukcje przeszłości powinny być źródłowo wiarygodne, co ingerowało w czysto formalne zasady komponowania dzieł.

Twórczość Jana Matejki stała się symbolem, ikoną polskiej sztuki historycznej, a twórca najbardziej rozpoznawalnym z pośród ogromnej liczby polskich artystów, którzy tworzyli i tworzą do dnia dzisiejszego. Dzieła Matejki stają nam przed oczami w każdym momencie kiedy myślimy o wydarzeniach z historii naszego kraju, narodu. Wykorzystuje się jego obrazy w każdej okazji mającej upamiętniać przeszłość, jego dzieła odnajdujemy na pocztówkach, znaczkach, w podręcznikach historycznych. Autor stworzył serię dzieł, które tkwią w pamięci całego społeczeństwa, to chyba marzenie każdego artysty. Obrazy nasączone patriotyzmem, wiarą, pewnego rodzaju tęsknotą i nadzieją poruszają odbiorcę. Matejko był mistrzem w oddawaniu nastroju chwili. Może to właśnie wzniosłe cechy jego malarstwa spowodowały taki kult jego twórczości. Niesamowita recepcja matejkowskich przedstawień może zdumiewać, bo tak jak dobór tematów i monumentalne przedstawianie podnosi rangę obrazu w oczach odbiorcy, to w oczach węższej grupy społeczeństwa problemy techniczne dają do myślenia i wypychają wielu innych przed Matejkę. Zjawisko „matejkomanii” daje się jedynie wytłumaczyć dzięki wpadającej w ucho sentencji „ ku pokrzepieniu serc”. Niewątpliwie obrazy te krzepią serca, są nierzadko symbolami męstwa narodu, zawierają uniwersalne i ponadczasowe cechy uwznioślające. Gdy na obraz Matejki spojrzy osoba nie znająca danej sceny historycznej to i tak monumentalność, burza kolorów, dostojeństwo lub zgiełk bitwy sprawią niezapomniane wrażenie. W wielu publikacjach przeczytamy ,że Matejko wielkim malarzem był.

Życie, twórczość, jego zmagania z chorobami, ciężką pracę, i rozwój niewątpliwego talentu opisane zostały wiele razy przez wielu badaczy. Literatura na temat tego twórcy jest rozległa, a i tak powstają coraz to nowe pozycje opisujące ciągle ciekawy rozległy temat.

Ilustracje

Sąd Kambizesa

il.1 - Carowie Szujscy wprowadzeni przez Żółkiewskiego na sejm warszawski przed Zygmunta III w roku 1611 (1853).

Sąd Kambizesa

il.2 - Władysław Jagiełło z Witoldem modlący się przed bitwą pod Grunwaldem (1855)

Sąd Kambizesa

il.3- Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska (1862)

Sąd Kambizesa

il.4- Kazanie Skargi (1864)

Sąd Kambizesa

il.5- Unia Lubelska (1869)

Sąd Kambizesa

il.6- Bitwa pod Grunwaldem (1878)

Sąd Kambizesa

il.7- Śluby Jana Kazimierza (1893)

Sąd Kambizesa

il.8- Hołd pruski (1882).

Bbliografia

  • Arcydzieła Mistrza Jana Matejki. Słowem wstępnym i objaśnieniami opatrzył Maciej Szuszkiewicz. Kraków 1938
  • Badowski Karol, Matejko inspirator, Lech 1939 z. 6/7 s. 10-11.
  • Bandrowski J., Wspomnienia o Matejce, Kultura, 1938, nr 31
  • Bieliński Franciszek, Jan Matejko. Tyg. lw. 1867 nr 6 s. 41-42
  • Bogucki Janusz, Matejko, Warszawa 1956
  • Chędowski Kazimierz, Pamiętniki, Wrocław 1951, t.2
  • Chłędowski Kazimierz , Sztuka współczesna i jej kierunki, Lwów 1873 S
  • Chłędowski Kazimierz, „Iwan Groźny” Matejki, Gaz. lw. 1875 (3 IV)
  • Chmiel, O rodzinie Jana Matejki, Kraków 1894
  • Chotomski Władysław, Co mówią o kompozycjach Jana Matejki przytaczani krytycy przez Gazetę Narodową, Gazetę Lwowską i Dziennik Poznański, Tyg. wielkop. 1874 nr 27 s. 209-210.
  • Cieszkowski Zygmunt, Obce głosy o Matejce, Przegląd Polski 1885, nr 76
  • Czartoryski-Sziler, Piotr „Jan Matejko - wielki polski patriota” SERIA1 Wielcy zapomniani
  • Dzieduszycki W., Bitwa pod Grunwaldem Jana Matejki, Ateneum 1879, t. 1
  • “Dziewica Orleańska” Jana Matejki. Materiały II seminarium Instytutu Historii Sztuki UAM i Muzeum Narodowego w Poznaniu, Poznań 2003 (m.in. M. Zgórniak, “Joanna d’Arc” w Paryżu
  • Eckhardt Joanna, Jak malował Matejko? Z notatek ucznia Matejki Tytusa Pileckiego. Kur. lit.-nauk. 1938 nr 31 s. 499-500.
  • Ekielski W., architekt Jan Matejko, Architekt, 1929, z. 1
  • Gerson Wojciech, „Bitwa pod Grunwaldem” , obraz Jana Matejki. Tyg. powsz. 1879 nr 7 s. 103.
  • Gerson Wojciech, Jan Matejko i jego dzieła malarskie. Kłosy 1869 nr 194 s. 135-137
  • Gintel Jan, Jan Matejko, Kraków 1966
  • Gomulicki Wiktor, „Joanna d’Arc Matejki, Kur. codz. 1886 nr 341 (10 XII) s. 2-3, nr 342 (11 XII) s.1-2.
  • Gorzkowski Marian , Wskazówki do dawniejszego obrazu Jana Matejki „Kazanie Skargi” , Kraków 1884 Druk. Czasu ss. 16.
  • Gorzkowski Marian , Wskazówki do nowego obrazu Jana Matejki „Hołd Pruski”. Kraków 1882 Druk. W. Kornecki ss.16 tabl. 1.
  • Gorzkowski Marian, „Bitwa pod Grunwaldem” Wskazówki do obrazu Jana Matejki, Kraków 1878 Druk. Wł. L. Anczyca i Sp. Ss. 25.
  • Gorzkowski Marian, Jan Matejko. Epoka lat dalszych, do końca życia artysty, z dziennika prowadzonego w ciągu lat siedemnastu. Kraków 1898 Druk. Związkowa ss. 607; fragmenty druk.: Czas 1894 nr 221 (29 IX) s. 1-2, nr 249 (1 XI) s. 1.
  • Gorzkowski Marian, Jan Matejko. Epoka lat jego najmłodszych, wyjątki z dziennika prowadzonego w ciągu lat siedemnastu Kraków 1895 Druk. Związkowa s. 47 wyd.2 powiększ.: Kraków 1896 ss. 62
  • Gorzkowski Marian, O artystycznych czynnościach Jana Matejki począwszy od lata jego najmłodszych tj. od r. 1850 do końca 1881 , Kraków 1882 , Druk. W. Kornecki ss. 96
  • Górski K. M., Młodość Jana Matejki 1838-1858, Biblioteka Warszawska, 1895, t.III, z.2
  • Grabowski, Wspomnienia, opr. S. Estreicher, Kraków 1909
  • Groeger Gustaw, Matejko urodził się 24 czerwca 1838, Kurier literacko-naukowy, 1938, nr 31
  • Haller Henryk, Matejki „ Bitwa pod Grunwaldem”, Kraków 1878 Druk W. Kornecki k. 1.
  • Jabłoński Pawłowicz, Wspomnienia o Janie Matejce, oprac. Mieczysław Treter, Lwów 1912
  • Jan Matejko dyrektorem Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie, Tyg. wielkop. 1873 nr 38 s. 455.
  • Jaworska W., Stasow i Riepin o Matejce, Warszawa 1953
  • Juszczak W., O wyobraźni historycznej [w:] Fakty i wyobraźnia, Warszawa 1971
  • Kętrzyński Stanisław, Teraźniejszość i przyszłość nauki historycznej [w:] M. Serejski, H. Sienkiewicz, Mieszaniny literacko- artystyczne, Warszawa 1950
  • Kobyliński Szymon, Matejko maleńki olbrzym, Warszawa 1997
  • Kogo Portretował Matejko? [tj. kto pozował do postaci historycznych], Słowo pol. 1912 , II-X.
  • Kowalski Leon, Mistrz Matejko a przyroda, Światowid 1933 nr 45 s. 3.
  • Krakowski P., Makart, austro-węgierski historyzm i Matejko, “Rocznik Krakowski” 56, 1990
  • Krasiński H., uwagi o modelach na pomnik dla Mickiewicza, wykonanych podług pomysłu Matejki oraz odpowiedź pp. prezydentom na ich zarzuty, Kraków 1886
  • Kraszewski Józef Ignacy, „Stefan Batory Matejki” w Wiedniu, Strzecha 1872 nr 10/11 s. 439.
  • Krawczyk Jarosław, Matejko i historia, Warszawa 1990,
  • Kruszyński –Pomian Tadeusz, Stosunek Matejki do zabytków Krakowa. Czas 1938 nr 151 (3 III)s. 6.
  • Kucharski Władysław, Historia Polski w obrazach Matejki. Lwów 1923 Zakł. Nar. Im. Ossolińskich ss. 69.
  • Listy Matejki do żony Teodory 1862-1881, Kraków 1927
  • Łepkowski Edward, Jana Matejki Stańczyk na balu u królowej Bony, Rozpór. Spraw. Muz. Nar. Krak. T. 8 1964 s. 327- 340.
  • Łoziński Bronisław, O znaczeniu Jana Matejki zagranicą. Tyg. Mód Powieś. 1875 nr 13 s.150 -151, nr 16 s. 186.
  • Łoziński Władysław, Obraz Matejki [ Batory pod Pskowem], Czas 1872 Kraj nr164 (21 VII)
  • Łuszczkiewicz Władysław, Jan Matejko, Kraków 1891
  • Majewski K., Wzrok Matejki, Klinika oczna, 1936, z. 1
  • Matejko 1838-1893. Wstępem poprzedził Edward Łepkowski. Kraków 1938 S. A. Krzyżanowski Imago Poloniae. Cykl.: Mistrzowie
  • Matejko w Wiedniu, Bies. lit. 1883 nr 407 s. 255.
  • Micke-Broniarek Ewa, Matejce w hołdzie... W stulecie śmierci artysty. Katalog wystawy. Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 1993
  • Mordyński, Krzysztof "Śmierć Przemysława w Rogoźnie" - mało znane dzieło Matejki / Krzysztof Mordyński. CYTATA // Spotkania z Zabytkami. - [R.] 31, nr 5 (2007), s. 7-11
  • Offmański Mieczysław, Spuścizna po Matejce, Prz. tyg. 1898 nr 5 s. 58-59, nr 6 s.70-71, nr 8 s. 94-95.
  • Okoń Waldemar, Matejko popularny, w: Okoń, Wtajemniczenia, Wrocław 1996 (wersja artykułu z przypisami)
  • Ossowski Kazimierz, Matejko [jubileuszowa wystawa w Berlinie], Kłosy 1886 nr 1108 s. 200-203.
  • PB 10157/2008 095 00 PB Rekosz, Dariusz. TYTUŁ/ODP: Szyfr Jana Matejki / Dariusz Rekosz. WYD: Zakrzewo : Wydawnictwo Replika, cop. 2007.
  • PB 1098/2005 TYTUŁ/ODP: Dziewica Orleańska Jana Matejki : materiały II seminarium Instytutu Historii Sztuki UAM i Muzeum Narodowego w Poznaniu : Rogalin, 9-10 listopada 2001 / pod red. Stanisława Czekalskiego ; Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Wydział Nauk o Sztuce. WYD: Poznań : PTPN, 2003.
  • Pierwsza wielka nagroda [Jana Matejki], Kraj 1893 nr 45 s. 6.
  • Pilecki Antoni , Jan Matejko, Tyg. powsz. 1877 nr 41 s. 642.
  • Poprzęcka Maria, Jak Jan Matejko malował “Kazanie Skargi”, w: Janowi Matejce w stulecie śmierci. Pamiętnik wystawy w Muzeum Narodowym w Krakowie, Kraków 1993
  • Poprzęcka Maria, Kochankowie z masakrą w tle i inne eseje o malarstwie historycznym, Warszawa 2004 (Otrucie królowej Bony; Kazanie Skargi; Rejtan; Śmierć Przemysława; Wernyhora; Hołd pruski)
  • Poprzęcka Maria, Publiczność polska wobec obrazów ukazujących dzieje Polski, “Rocznik Historii Sztuki” 16, 1987
  • Porębski Mieczysław, Nasz dług wobec Jana Matejki, “Rocznik Krakowski” 56, 1990
  • Prokesch Władysław, Z dziejów krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych, Kraków 1917
  • Prus Bolesław , „ Hołd Pruski” , Kur. warsz. 1882 nr 110 (17 V) s. 3.
  • Prus Bolesław, Joanna d’Arc Matejki. Kur. warsz. 1886 nr 345b (14 XII).
  • Prus Bolesław, Matejko i jego krytycy, Kraj 1893 nr 47 s. 9-10
  • Rediger Bolesław, Pobyt Jana Matejki na polach Grunwaldu i w Toruniu, Kur. lit.-nauk. 1927 nr 43 s. IV ( dod. do IKC nr 293)
  • Rogosz J., A. Grottger – J. Matejko. Studia o sztuce w Polsce, Lwów 1876
  • Rogosz Józef, Jan Matejko. Uwagi krytyczne. Prz. tyg. (dod. mies.) 1881 półr. 1 . s. 1-35
  • Rogosz Józef, „ Bitwa pod Grunwaldem, Bies. lit. 1879 nr 157 s. 5-6.
  • Rotter Jan , Rozpatrzenie i perspektywiczne sprawdzenie „ Kopernika” Matejki, [W:] Rotter J., Podręcznik perspektywy malarskiej. Kraków 1885 s. 299-302.
  • Serafińska S., Matejko – wspomnienia rodzinne, Kraków 1955
  • Serajski H., Zbieżności i rozbieżności Matejki ze współczesnymi mu kierunkami w historiografii [w:] Jan Matejko. Materiały z sesji naukowej poświęconej twórczości artysty, 23-27.XI. 1953, Warszawa 1957
  • Serajski M., Historycy o historii, Warszawa 1963, t.1, s. 236
  • Siemieński Lucjan, Wystawa obrazów w Krakowie – Zabicie Wapowskiego, Czas, 1861, nr 129
  • Siemieński Lucjan, Wystawa Towarzystwa Sztuk Pięknych w Krakowie, Czas nr 105, maj 1858
  • Siemieński, Unia lubelska Jana Matejki, Czas, 1869, nr 191
  • Siemieński, Upadek Polski – obraz historyczny Jana Matejki, Czas, 1866, nr 281
  • Siemieński, Wystawa Sztuk Pięknych w Krakowie – Stańczyk, Czas, 1863, nr 114
  • Sinko Tadeusz, Genealogia „Stańczyka”. Tyg. il. 1922 nr 27 s. 425- 426.
  • Skrudlik Mieczysław Realizm historyczny wizji Matejki. Kur. lit.-nauk. 1938 nr 31 s. 491-492.
  • Słoczyński Henryk, “Hołd Pruski” Jana Matejki, w: M. Kitowska-Łysiak, E. Wolicka (red.), Czas i wyobraźnia. Studia nad plastyczną i literacką interpretacją dziejów, Lublin 1995
  • Słoczyński Henryk, Matejko, Wrocław 2000
  • Sroczyńska Krystyna (red.), Matejko. Obrazy olejne. Katalog, Warszawa 1993
  • „Stańczyk”, Kłosy 1872 nr 347 s. 131.
  • Stattler Wojciech, O potrzebie gruntownej Nauki w sztukach pięknych, Pamiętnik Naukowy Literacki i Artystyczny, 1867
  • Szancer Jan, „Kazanie Skargi” . Światowid 1933 nr 45 s. 12-13.
  • Szczepański, Jana Matejki obraz Unia lubelska, Kraków 1869
  • Sztuka i historia. Materiały Sesji SHS, Warszawa 1992 (sesja w 1988 w 150rocznicę śmierci Matejki; zawiera m.in.: A. Gieysztor, Pod Grunwaldem w zamieszaniu i zgiełku; S. Kieniewicz, Rejtan poseł nowogródzki i “Reytan” Matejki w mym życiu osobistym; J. Tazbir, “Kazanie Skargi” Jana Matejki; M. Poprzęcka, “I ciągle widzę ich twarze...”)
  • Szujski Józef, Kronika Literacka i artystyczna, Prz. pol. T. 2: 1866- 1867 s. 569-572.
  • Szukiewicz Maciej, Artystyczne przedszkole Matejki. Matejko – studia i szkice, Kraków 1938
  • Szydłowski Tadeusz, „ Dziewica Orleańska” Matejki, Kur. lit.-nauk. 1931 nr 19 s. I-II.
  • Szypowska Maria, Jan Matejko wszystkim znany (1975), wyd. VI, uzup., Warszawa 1992
  • Tarnowski Stanisław, „Skarga” Matejki. Kraj 1896 nr 35 s. 83, nr 36 s. 102-103, nr 37 s. 111-113.
  • Tarnowski Stanisław, „Sobieski pod Wiedniem” Matejki, Prz. pol. 1883/1884 t. 1 s. 470- 475.
  • Tarnowski Stanisław, Matejko. Kraków 1897 Społka Wyd. Polska ss. 562, tabl.15
  • Tarnowski Stanisław, Nowy obraz Matej